sobota, 21 listopada 2015

Dlaczego we mnie wątpisz mamo...?

Tyle rzeczy chciałbym Ci powiedzieć mamo. Tyle słów chciałbym wyszeptać Ci do ucha. Tyle piosenek chciałbym zaśpiewać.  Tyle wierszy wyrecytować. Tyle słów wykrzyczeć. ... ale nie potrafię!
Usłyszałem dziś Twoją rozmowę. Mówiłś głośno i wyraźnie - jak zawsze. Słyszałem w Twoich słowach żal, rozczarowanie i zwątpienie.  Wiem, że mowiłaś o mnie. Byłaś smutna. Miałaś taki dziwny wyraz twarzy, a oczy świeciły się lekko od łez.  Widziałem Cię mamo...
Rozmawiałaś długo, ale była to rozmowa inna niż zwykle. Skupiłem na Tobie swój wzrok i obserwowałem Cię długą chwilę - lecz Ty tego nie widziałaś.  Próbowałem Ci wszystko wytłumaczyć- lecz Ty nie zrozumiałaś...
Mamo kocham Cię - lecz ty nie zrozumiałaś ...
Mamo posłuchaj mnie!- lecz ty nie słuchałaś...
Mamo to, że jeszcze nie potrafię mówić nie oznacza, że nic nie rozumiem! To, że nie powtarzam po Tobie kiedy robisz pa-pa nie oznacza, że nie wiem o co Ci chodzi. To, że Cię gryzę wcale nie oznacza, że chcę Cię zranić!  Ja Cię kocham mamo! Jesteś moim całym światem, wszystkim co mam. Znam Cię tak dobrze jak nikt inny na świecie!  Widziałem przecież Twoje serce!  Serce, które dało mi życie! Pozwoliło się śmiać i cieszyć. To dzięki Tobie tu jestem! To ja- Twój syn! To ty umiesz rozpoznać po jednym dźwięku o co mi chodzi. To ty potrafisz po grymasie twarzy stwierdzić co jest nie tak. To ty potrafisz sprawić,  że ból zniknie po jednym pocałunku!  Ty chronisz mnie i bronisz przed złem.  Przy Tobie czuję się bezpiecznie! Dlatego czasami pozwalam sobie na wiele- zbyt wiele. Ale wiem, że przy tobie nie stanie mi się nic złego.  Ja świetnie rozumiem co oznacza Twoje- nie! I wiem, że kiedy wypowiadasz je setny raz jesteś już na skraju załamania nerwowego.  Wiem, że kiedy ugryzę Cię po raz milionowy, a ty wyjdziesz za drzwi żeby policzyć do 10- to cierpisz. Ale wiec, że ja uczę Cię cierpliwości.  Cierpliwości, która przyda Ci sie w przyszłości.  Nie chcę Cię ranić,  czasami jednak nie potrafię wyrazić swoich emocji- pomóż mi w tym...
Wiem, że kiedy po raz setny powtarzasz mi - powiedz ma-ma , a ja milczę- pęka Ci serce.  Ale wiec, że ja uczę Cię wiary we mnie. Wiary w to, że jestem kimś wartościowym i niepowtarzalnym! I proszę nie porównuj mnie do innych, bo ja jestem jedyny. Jestem Twój!  To, że inne dzieci już potrafią nie znaczy, że ja też muszę! 
Mamo proszę Cię nigdy nie wątp we mnie i nigdy nie przestawaj we mnie wierzyć!  A ja Ci udowodnię, że warto!

Przepraszam synku. Masz rację zwątpiłam. Jednak nie zwątpiłam w Ciebie tylko w siebie... poczułam się źle z tym, że nie potrafię,  nie mam cierpliwości... kocham Cię synku i wiem, że warto! Dla Ciebie zawsze warto....

czwartek, 3 września 2015

czwartek, 20 sierpnia 2015

poniedziałek, 20 lipca 2015

niedziela, 28 czerwca 2015

środa, 24 czerwca 2015

16 miesięcy...


Sam w to nie wierzę ;) 16 miesięcy za mną i całe życie przede mną :D Jak co miesiąc zdradzę wam to czego nauczyłem przez ten czas :)

wtorek, 23 czerwca 2015

List do T...

Tato,
To ty trzymałeś mnie w ramionach jako pierwszy
To ty pocałowałeś mnie delikatnie i wyszeptałeś- kocham Cię synku...
To ty witałeś mnie codziennie szczerym uśmiechem
To ty mi kibicowałeś najgłośniej kiedy uczyłem się chodzić
To ty oglądasz ze mną bajki leżąc na jednym łóżku
To ty kopiesz ze mną piłkę
To ty bronisz mnie przed złem
To ty czuwasz nad moim bezpieczeństwem
To ty rozśmieszasz mnie kiedy mi smutno
To ty potrafisz nosić mnie godzinami kiedy coś boli
To ty całujesz mnie milion razy dziennie
To ty uczysz mnie cierpliwości i miłości
To ty jesteś moim bohaterem
To ty zrobiłeś mi huśtawkę i piaskownicę
To ty tańczysz dla mnie żebym się uśmiechnął

I Choć nie miałeś wzoru ojcowskiej miłości, to chcę żebyś wiedział, że jesteś najlepszym tatą na świecie!  I miłość jaką mi dajesz sprawia, że jestem najszczęśliwszym dzieckiem na świecie!

Kocham cię tato....

piątek, 19 czerwca 2015

Bardzo dziki zachód ;-)


Gdzieś tam niedaleko, jest takie miejsce gdzie po piasku przechadza się szeryf, konie robią szalone sztuczki a w SALOONIE można napić się whisky ;)

niedziela, 7 czerwca 2015

Nasz długi weekend...


Dla tego kto wymyślił takie długie weekendy powinni przyznać Nobla :D
Wykorzystaliśmy każdą sekundę :) Odwiedziliśmy nasze jeziorko, gdzie mogłem pograć w piłkę i nawet pomoczyłem swoje stopy w zimnej wodzie :) Biegałem po piachu, tarzałem się w nim i sypałem na wszystkie strony świata sprawiając, że dostawał się on w każdy najmniejszy zakamarek moje ciała i ubrania :) Na plażę wybraliśmy się po 8 rano więc cały teren należał tylko do nas!















Towarzyszyłem też mamie w zakupach i razem zaopatrywaliśmy w ten weekend naszą lodówkę :)




Byliśmy też w odwiedzinach u babci i dziadka, jednak zęby dokuczały mi tak bardzo, że wizyta ta przebiegła trochę nerwowo, ale w sumie bardzo pozytywnie :D





Wyprawa tylko dla twardzieli...


Co się wydarzy, gdy spotka się stado samców?

niedziela, 3 maja 2015

Mama w pracy



Ten moment był dla mnie czymś przerażającym. Fakt powrotu do pracy stał się moją obsesją, moim złym snem, moim problemem i zmorą.

czwartek, 30 kwietnia 2015

spotkanie po latach...


W ostatni weekend wyruszyliśmy na mamusiowe spotkanie po latach :)

Kierowca bombowca


Ostatnio sporo się u nas dzieje. Ja uczę się majsterkowania i wyrabiam sobie prawko na samochód, mama pracuje, maluje i wychowuje, tata ogarnia grila, trawę i prace przed domem  ;)

piątek, 24 kwietnia 2015

14 miesięcy

Dziś kończę 14 miesięcy :-) i tradycyjnie zebrałem swoje wielkie życiowe dokonania i umiejętności :-)
Ale na początku przedstawię wam umiejętności mamusi :
* została prawie idealnym kierowcą, bo od dwóch tygodni codziennie śmiga do pracy
* z oczami postawionymi na zapałki potrafi wstać o 5.00 ogarnąć pracę, potem wrócić do domu, zrobić obiad; pranie, ogarnąć dom, pobawić się ze mną i tak ok 20 padamy oboje ze zmęczenia
* potrafi jednym ruchem - niczym czak norris - zapobiec zjedzeniu garści piachu z piaskownicy
* przemieszcza się szybciej ode mnie ratując moją osobę przed upadkiem

Moje umiejętności :
* chodzę świetnie,  a nawet momentami biegam
* mam swoją nianię
* mówię nie wiele; bo milczenie jest złotem 😉 mama; baba; bum bum to słowa do życia mi potrzebne ;-)
* godzinami biję brawo, taki gwiazdor się zrobiłem
* robię tany tany kręcąc się wokoło wokół własnej osi
* nie ma żadnej siły, która zmusiła by mnie do samodzielnego jedzenia i choćby nawet próby wykonania tej czynności
* moje ulubione zabawki to samochody;  które powodują wyłączenie mojej świadomości i przenoszą mnie w inny świat
* przebiły mi się dwie 4 na górze i lada chwila wyjdą dwie 3 dolne ;-)
* uwielbiam gryźć rodziców

Jestem Michaś Jaś :-) ważę ok 15 kg, mam piekny uśmiech i urzekający głos :-) mam 14 miesięcy i jestem dumny z rodziców, że tyle ze mną wytrzymali 😊

Nasza Niania...


Gdy emocje już opadną.... jak po wielkiej bitwie kurz ;)

czwartek, 16 kwietnia 2015

Męski tydzień...


Ten tydzień należał do nas! Razem z tatą stawialiśmy czoła wszelkim przeciwnościom losu i daliśmy radę całemu złu tego świata ;)

piątek, 10 kwietnia 2015