piątek, 23 stycznia 2015

Sam na sam z ciocią...


Wczoraj mamusia zostawiła mnie z ciotką klotką i z Paulinką.
Musiała na 1,5 godziny wybyć i nie miała mnie z kim zostawić. A że ciotka, jak to ciotka, nie boi się niczego... podjęła wyzwanie :D Mamusia przeżywała to rozstanie bardzo, aż za bardzo! Ja nie wiem jak ona ma zamiar mnie w żłobku za miesiąc zostawić, jeśli wychodząc na 1,5 godziny miała łzy w oczach... A my przecież z ciotką świetnie sobie poradziliśmy :) A przynajmniej ona tak twierdzi, ja tam się nie wypowiadam na ten temat ;)
Po powrocie mamy zorganizowaliśmy Paulinkową sesję ;D Ta dziewczyna jest niesamowita! Uśmiech nie schodzi jej z buzi :) Fantastyczna jest! I te oczy....











1 komentarz: