sobota, 18 lutego 2017

doceńmy życie

Szpital- SOR- i miesięczne dziecko z duszącym kaszlem. Obok przerażeni rodzice ze łzami w oczach i rozdartym sercem. Dziecko przy każdym kolejnym ataku robi się purpurowe, ciężko mu oddychać i płakać, nie ma już siły... na nic...

Diagnoza- zapalenie płuc- szpital
Mama płacze, a ojciec próbuje ją pocieszyć, choć sam przełyka łzy. "Przecież on ma dopiero miesiąc, nie zdążyliśmy jeszcze wyjść na długi spacer, nie zdążył się jeszcze uśmiechnąć, nie zdążył się jeszcze zadomowić" Rodzice wtuleni w siebie z małym człowieczkiem na ręku z przerażeniem weszli na oddział i oddali swój skarb pielęgniarkom. Z końca korytarza dochodził do nich okropny, przeraźliwy płacz ich dziecka. Matka zatkała mocno uszy i płakała razem z nim. Po chwili wrócił do niej i mogła znowu wtulić go z całej siły w swe ramiona, bo tylko tam się wyciszał. Po kilku godzinach zasnął, a ona w pustej szpitalnej sali, na rozkładanym łóżku cichutko przełykała łzy i z przerażeniem pytała Boga- co teraz będzie. Nie zmrużyła tej nocy oka- czuwała nad łóżeczkiem, a każdy atak kaszlu powodował niesamowity ból serca i ogromny strach. Przez pierwsze dni stan jej dziecka niestety się pogarszał, a ona chowała się po kątach płacząc i błagając Boga o siłę i o zdrowie. Przenieśli ją w końcu z tej pustej sali do innej zatroskanej mamy. Ale zarówno jedna jak i druga były już tak zmęczone, że nie miały chęci rozmawiać ze sobą. Ona zaczęła pierwsza z pytaniem czy to coś poważnego. Druga mama wybuchła płaczem i przez długą chwilę nie mogła wydusić słowa. Jej dziecko urodziło się w 24 tygodniu z wagą 700g, spędziło w szpitalu 3 miesiące walcząc o każdy oddech, o każdy gram, walcząc o życie każdego dnia. Opowiadała jak bardzo bali się o nią kiedy przyszła pierwsza infekcja, kiedy lekarze nie dawali jej żadnych szans, a ona wygrała. Kiedy uczyli ją jeść z butelki, a ona nie miała siły nawet otworzyć buzi, kiedy próbowali ją uczyć oddychać, a ona przy każdej próbie robiła się sina... Ale wygrała! wygrała walkę o życie, walkę o siebie i swoich rodziców, bo jaki jest sens życia samemu bez dziecka. Zapytana skąd miała siłę na to wszystko odpowiedziała, że każdego dnia ta mała istota walczy o życie, że tak bardzo chce żyć, że największym grzechem byłoby choć przez chwilę pomyśleć, że nie da rady. Walczyła razem z nią, walczyła o nią, o wspólne spacery w przyszłości, o jej uśmiech, o to aby usłyszeć słowo mama i móc wtulić swoje dziecko tak mocno, z całej siły, bez tych wszystkich rurek i igieł.
Zapadła cisza
Rozmowa z ta mamą sprowadziła ją na ziemię, dała takiego kopa w dupę i sprawiła, że walka o zdrowie swojego dziecka stała się priorytetem. Zero łez, zero wątpliwości i użalania się, bo wokół jest milion ludzi, którzy chcieliby mieć tylko taki problem. Podobnych historii było wiele na oddziale, były też samotne dzieci, których nie miał kto przytulić, które płakały i czekały na ciepłe ramiona mamy, które pragnęły odrobiny miłości i niestety nie dostały jej... dlaczego życie jest takie niesprawiedliwe? dlaczego już od pierwszych dni te dzieci czują strach i brak miłości. Jaka będzie ich przyszłość...
Serce pęka na milion kawałków kiedy człowiek doświadcza takich widoków. W jednej chwili przewartościowuje swój świat i swoje problemy. Zaczyna doceniać to co ma, że ma dom, zdrowe dzieci i kochającego męża- reszta nie jest ważna.
Spędziliśmy w szpitalu 7 dni- było ciężko ale każdy dzień coraz bardziej uświadamiał mi jakim jestem szczęśliwym człowiekiem.
Cieszmy się każdą sekundą, każdym gestem i słowem. Kochajmy nasze dzieci do szaleństwa, nośmy je, całujmy, przytulajmy i kochajmy! Doceńmy to co mamy
doceńmy naszą rodzinę- bo niektórzy marzą żeby taką mieć
doceńmy ten chaos po całym dniu zabawy naszych dzieci- niektórzy marzą aby codziennie móc taki chaos sprzątać
doceńmy każdą złość i krzyk dzieci- niektórzy marzą aby móc wtedy mocno przytulić swoje dziecko
doceńmy każdy dzień, bo on już nie wróci i pamiętajmy, że jest wielu ludzi którzy marzy o takim życiu jak my- o zdrowych i radosnych dzieciach, bo to one są sensem życia i to one dają najwięcej szczęścia na świecie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz